Dzień 3 był dosyć spokojny. Dojazd na drugi nocleg do Lauterbrunnen. Tego dnia pierwszy raz zobaczyliśmy Eiger. Wyjechaliśmy późno, a droga zajęła nam trochę czasu i poza krótkim spacerem po miasteczku i podejściu pod wodospad Staubbach nie zrobiliśmy nic.

Warto było trochę odpocząć bo dzień 4 jak dotąd był najlepszy… Pierwotny plan zakładał wyjazd kolejką Grindelwald First i podejście na szczyt Faulhorn. Na całe szczęście okazało się, że kolejka jest zamknięta i w ramach alternatywy pojechaliśmy kolejką Eiger Express pod szczyt Eiger. Stamtąd drogą Eiger Trail zeszliśmy z powrotem do miasteczka Grindelwald. No i to było to… przejście u samego podnóża legendarnej północnej ściany Eigeru, marzenie. Widoki były niesamowite, aż nie wiadomo było gdzie jest granica w robieniu kolejnych zdjęć wierzchołka i Nordwandu. Wspaniały był to dzień, a teoretycznie najlepsze dopiero przed nami…

Mapa