Wpadł mi do głowy pewien pomysł. Może by tak postawić sobie wyzwanie, żeby co najmniej 1 raz każdego miesiąca w 2024 roku wybrać się na Babią Górę?

Jako, że pomysł ten przyszedł mi do głowy jakoś 26 stycznia, zostało mi niewiele czasu żeby rozpocząć. Dlatego wykorzystałem pierwszą nadarzającą się okazję i postanowiłem wyruszyć na Babią następnego dnia. Tak się złożyło, że warunki nie były najlepsze, ale to mi akurat nigdy nie przeszkadzało, przynajmniej na szlaku było pusto.

Do Sokolicy szło się bardzo przyjemnie i sprawnie. Kawałek dalej założyłem raki i dozbroiłem się w cieplejsze ubrania. Niestety po wyjściu powyżej lasu okazało się, że warunki są naprawdę ciężkie, brak jest jakiegokolwiek śladu szlaku, a na dodatek z racji na późną porę miałem z tyłu głowy wkrótce zapadający zmrok. Dlatego dochodząc tylko do Kępy zapadła decyzja o taktycznym odwrocie, a na osłodę do parkingu wróciłem przez Perć Przyrodników (drugi raz w życiu!). Wyjście jednak było, dlatego Babia numer 1/2024 zaliczona!

Zdjęcia
Mapa